a Twórców Górnego Śląska
  • Zebranie założycielskie Halemba czerwiec 2012
  • Pomsta

O Stowarzyszeniu

W Rudzie Śląskiem powstało Stowarzyszenia Wykonawców, Animatorów a Twórców Górnego Śląska. Czym się zajmie?

O tym, że Ruda Śląska jest jednym z najbardziej śląskich miast, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Teraz ma się również stać miastem, które będzie broniło interesów śląskich artystów. Wszystko za sprawą Stowarzyszenia Wykonawców. Animatorów a Twórców Górnego Śląska „SWAT”, które powstało z inicjatywy rudzianina, Mariana Makuli.

Pierwsze spotkanie członków stowarzyszenia odbyło się w poniedziałek w jednej z restauracji na Halembie.

– Patrząc na poziom i stan kultury regionalnej na Górnym Śląsku postanowiłem stworzyć stowarzyszenie, zajmujące się obroną interesów śląskich twórców i artystów – wyjaśnia Marian Makula, śląski satyryk i artysta estradowy. – Na razie do tej inicjatywy obywatelskiej przyłączyło się ok. 30 osób, ale z pewnością będzie ich jeszcze więcej.

Zainteresowani organizowali się przez kilka miesięcy. Jednak dopiero na początku lutego Stowarzyszenia Wykonawców, Animatorów a Twórców Górnego Śląska zostało ostatecznie zarejestrowano.

Na liście nie brakuje osób, wywodzących się z Rudy Śląskiej. Oprócz Mariana Makuli są to: Adam Podgórski, Bronisław Wątroba, Jerzy Kiolbasa, czy Stanisław Gerard Trefoń. Do stowarzyszenia „SWAT” należą również m.in.: Andrzej Roczniok, szef Związku Ludności Narodowości Śląskiej; Eugeniusz Kluczniok, znany śląski reżyser; Lech Majewski, reżyser filmowy oraz teatralny; artyści estradowi – Mirosław Szołtysek i Mirosław Jędrowski, a także Tomasz Białek, aktor scen muzycznych.

Czym zajmą się członkowie stowarzyszenia? – W pierwszej kolejności chcemy wystąpić z apelem do samorządów miast aby w swoich budżetach kulturalnych w większym stopniu uwzględniali śląskich twórców, wykonawców i animatorów i aby przyjęły zasadę tzw. „trójpolówki” – wyjaśnia Makula.

Śląskim artystom, należącym do „SWAT” chodzi o to, by na jedną złotówkę wydaną na zespół spoza Śląska, drugą przeznaczyć na rodzimy zespół, a trzecią na promocje rodzimego zespołu poza regionem. Tłumaczą, że w ten sposób będzie można lepiej zadbać o śląską kulturę.

– Ponadto wystąpimy z apelem, aby samorządy zobligowały podległe sobie placówki kulturalne do wystawienia raz w kwartale sztuki śląskich twórców w wykonaniu regionalnych artystów – zapowiada Makula.

JOANNA OREŁ. Dziennik Zachodni